Mortis - Czarodzieje 1939

Pełna wersja: Poczta Jewgienija Bułhakowa
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6

Drogi Jewgieniju,

Jeśli chcesz znać moją opinię w tej sprawie, a wierzę, że tak jest, to muszę stwierdzić, że nie wierzę Adarze. Oczywiście, nie mam rozeznania w jej osobie i z pewnością nie jestem w stanie określić jej charakteru, ale z perspektywy osoby z zewnątrz — jakie motywy może mieć? Coś tu nie pasuje, mam nadzieję, że także to dostrzegasz.

W porządku. Mogę Ci zagwarantować, że zrobię wszystko, co leży w mojej mocy, aby to zrobić. Nic nigdy nie będzie pewne, ale możesz liczyć na moją stuprocentową lojalność w tej kwestii.

Twoje propozycje są bardzo kuszące, Bułhakow. Mam nadzieję, że nie rzucasz słów na wiatr.

O. Lestrange


Ostatnio zmieniony przez Ophelia Lestrange dnia Nie 14 Sie 2016, 00:34, w całości zmieniany 1 raz

Najdroższy Jewgieniju,

Mam nadzieję, że gdy trzymasz ten list w dłoniach, patrzysz na te nerwowe, koślawo stawiane litery — wprost niedopuszczalne dla damy — widzisz, jak przejmuje mnie mój brak finezji na płaszczyźnie uczuć. Składam Ci najszczersze życzenia urodzinowe, jednak mam wrażenie, że tragicznie nieudolne i marne, niebotyczna ilość zmarnowanego papieru mówi o tym najwymowniej. Wiedz jednak, że o Tobie myślę.
Wszystkiego najlepszego, mam nadzieję, że będzie Ci służyć.


Twoja
O.

Do listu dołączono lustro ostrzegawcze.


Ostatnio zmieniony przez Ophelia Lestrange dnia Nie 14 Sie 2016, 00:35, w całości zmieniany 1 raz
Poczta
Drogi bracie,

naszła mnie myśl pozornie szalona, choć w obliczu ostatnich wydarzeń i woli Ministra Magii by w Hogwarcie znalazł się z jego polecenia przynajmniej jeden Brygadzista - chciałbym zaproponować Ci, jako tymczasowy dyrektor szkoły,  stanowisko nauczyciela Obrony przed czarną magią na rok szkolny 1934/1935. Daruj sobie wyśmianie mnie jeżeli owego stanowiska przyjąć nie chcesz, ale powstrzymać się przed wysłaniem listu nie byłem w stanie,

Na zawsze Twoja,

Pizda
Poczta
Szanowny profesorze Bułhakow,

obawiam się, że będzie pan musiał zapoznać się podręcznikiem przedmiotowym, a także podstawą programową obejmującą między innymi zrozumienie zasad leżących u podstaw magii obronnej, nauczenie się rozpoznawania sytuacji, w których magia obronna może być użyta zgodnie z prawem, a także zajęcia praktyczne bezpieczne dla Twoich podopiecznych.
Z tego też powodu uważam, że potrzebuje pan przeszkolenia w trybie natychmiastowym, najlepiej na sofie w moim gabinecie.

Z poważaniem,

Twój nowy przełożony
Rozmowa przez lusterka dwukierunkowe:

Jedź. Kup mi coś ładnego.
Poczta
Drogi synu

Nie wiem do tej pory jak mogłeś zdecydować się wyjechać z domu w takich okolicznościach. Najwyraźniej nie dzieje się nic wartego uwagi większej, niż Hogwart i zabawy w czystą krew twojego brata, który ma na jej temat najmniej do powiedzenia z całej rodziny. Heidi ma się dobrze jak na kogoś w jej położeniu. Zostawiłeś interes w rękach kobiet, ale to nie znaczy, że nie potrafimy o niego zadbać. Kiedyś byliście na wojnie.

AB
Lusterka.

Coś ty odwalił z tą Potocką? Widzimy się w twoim gabinecie, ty... Ostatnie słowo zostało zagłuszone przez szurnięcie krzesła.
Poczta
Szanowny Panie Bułhakow,
z Okazji Świąt chciałabym życzyć Panu Wszystkiego Najlepszego i żeby nowa praca była dla Pana tak satysfakcjonująca jak praca w BUMie. 
Sophia Templer
W kopercie znajdowało się samopiszące pióro, oraz jeszcze jedna, znacznie mniejsza koperta.
Poczta
Znalazłam to  w jednej z moich czekoladowych żab.
S.
W mniejszej kopercie znajdowała się... karta z wizerunkiem Vaksilija Bułhakowa.
Twoja żona nie była zbyt kreatywna w doborze prezentów — obdarowała cię butelką mugolskiego brandy i nowym garniturem, w którym wyglądałeś od tyłu dokładnie tak samo jak Mikael, co utwierdziło cię w przekonaniu, że to Heidi od lat wybierała mu wszelkie elementy garderoby. Bardziej popisała się za to matka — sprezentowała ci zegarek ukazujący jednocześnie dwie strefy czasowe — moskiewską i brytyjską. Zważywszy na niewielką różnicę pomiędzy nimi wiedziałeś, że nie miał przypominać ci aktualnej godziny w domu, tylko sam fakt jego istnienia.

Przy wigilijnej kolacji matka wręczyła ci również pocztę, która doszła do domu na tyle niedawno, aby nie opłacało się wysyłać jej do Szkocji, ponieważ nie doszłaby przed twoim powrotem. Jedna z kopert zaadresowana była na Vakela. Mimo chęci do wtrącenia się w jego sprawy nie mogłeś jej rozerwać. Cóż mogło znajdować się w środku i dlaczego ktoś dołożył tylu starań, aby otworzyć ją mógł tylko adresat?
Notka wsadzona pomiędzy strony dziennika:

Miałem taki dziwny sen, że na motyw balu absolwentów wybrałem wiosnę, a ty przyszedłeś w takim ślicznym, różowym wianku... Ah, co z ciebie była za niewinna i słodka istota tego dnia! Chyba tą myśl urzeczywistnię.

Na odwrocie:

Chciałabym zobaczyć twoją minę.
Jewgienij,

zapewnie nie żywisz do mnie żadnych ciepłych uczuć, czemu nie mogę się dziwić. Wspominając jednak na naszą przeszłą zażyłość i wierząc iż prawy z Ciebie pomimo wszystko człowiek pragnę się pierw spytać o zdrowie i wyrazić nadzieję, iż przychylisz się do niewielkiej, niewinnej w istocie prośby żony swego brata. Jewgienij, duszę się w Moskwie i byłabym niezmiernie szczęśliwa, gdybyś pozwolił się odwiedzić, bym mogła odetchnąć mokrym, walijskim powietrzem.Nie sprawię Ci problemu. Obiecuję godnie reprezentować interesy Twojej rodziny, jako iż są w chwili obecnej i moimi.

Załączam serdeczne pozdrowienia od Fiodora.
Z wyrazami szacunku,
Jasza
Jewgienij,

przyznaję, iż pominąłęś ten akurat komplement, czuję się jednak ukontentowana Twoją opinią. Starałam się wyglądać jak najlepiej.
Nie chcąc kłamać - tęsknię za Anglią. Nie jest to sentymentalny zew ku wolności, gdyż tą juz dawno mi skradziono, jednak pewna ułuda samostanowienia o sobie byłaby osłodą każdego dnia.  Wiesz dobrze jak monotonne są obowiązki pani domu - nie rodząc synów, całymi dniami snuję się po Twoim domu i doglądam rzeczy nieistotnych. Jestem wdzięczna za przyjęcie mnie do rodziny, jednak sposobność życia przy Tobie zdaje się dawać mi więcej możliwości. Fiodor nie wyraża sprzeciwu.
Z wyrazami szacunku,
Jasza


Ostatnie słowa zdają się być napisane chaotycznie, niepewnym pismem. Zupełnie jakby ktoś namyślał się czy ich użyć.
Jewgienij,

Fiodorowi nie brak zapału w wypełnianiu swoich obowiązków wobec mnie i wobec rodziny. Nie musisz sobie tym zaprzątać głowy. Powinieneś skupić się na własnym synu, którego, zdaje się, długo już nie widziałeś. Żadne z nas chyba nie chce brnąć dalej w tę rozmowę.
Przez krótką chwilę byłam przy Tobie, toteż nie możesz powiedzieć iż nie wiem jak takie życie wygląda. Był to dla mnie intensywny okres, który z rozczuleniem wspominam. Nie ciąży już na Tobie brzemię narzeczeństwa ze mną, toteż nie musiałbyś się w żadnym stopniu przejmować moją osobą. Ja z drugiej strony dowiedziałabym się wiele o życiu poza murami posiadłości. Umiejętność radzenia sobie w innych warunkach niż wyuczone działałaby na moją korzyść.
Oddana Ci,  Jasza
Jewgienij,

nie musisz patrzeć mi na ręce i baczyć na każdym kroku, nie przyniosę wstydu Twojej rodzinie. Mając mnie u swojego boku mogłeś się już o tym przecież przekonać. Jewgienij, to brzmi jak oszczerstwo wobec mojego rodu. Chciałabym wznowić pracę i zdobyć doświadczenie. Nie czuję się dobrze siedząc w domu i ładnie wyglądając. Nie chcę zabrzmieć niepoprawnie, jednak miłe byłoby mi Twoje wstawiennictwo i wsparcie. Masz mój całkowity posłuch i poparcie we wszystkim czego zażądasz. Reprezentowanie rodziny mojego męża poza krajem byłoby dla mnie zaszczytem, zaś przebywanie przy Tobie dobrą nauką. Nie byłbyś zmuszony nawet do odrywania się od własnych zajęć, zaręczam.

Oddana Ci,  Jasza
Jewgienij,
mój przyjazd poszerzyłby znacząco spektrum Twoich możliwości. Jednak rozwinięcie tej kwestii pozostawiam Twemu wielkiemu umysłowi i niewątpliwie sprawnej wyobraźni.
Jeżeli lękasz się o pozory, jestem pewna że Fiodor z uciechą i wdzięcznością przyjmie propozycję dołączenia do mnie gdy już załatwi wszelkie rodzinne sprawy, do których dopuszczenie mej osoby nie wchodzi niestety w rachubę.
Zamierzam w niedalekiej przyszłości wykorzystać zaproszenie od ojca, który planuje wielkie rodowe polowanie gdy tylko sezon leni zawita i śniegi na chwilę odpuszczą. Wyraził się on jasno - Twoja obecność byłaby nieocenioną ozdobą dlatego sądzę, że możesz spodziewać się zaproszenia w przeciągu kilku tygodni.
Zatem do zobaczenia w Hogsmeade, drogi Jewgieniju. Byłabym rada spotkać Cię jutro w godzinach wieczornych w herbaciarni Madame Puddifoot.

Oddana Ci,  Jasza
Stron: 1 2 3 4 5 6