Mortis - Czarodzieje 1938

Pełna wersja: Najbrzydsza Sowa w Hogwarcie - Georgie Rowle
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.


Strzyga (dawniej Georgina)


Jedna z najbardziej uroczych charakterem, a jednocześnie najpaskudniejszych wyglądem sów w całym Hogwarcie. Uwielbia się przytulać, być głaskaną pod dzióbkiem oraz wokół szkaradnego łebka. Dobrze ułożona i posłuszna, chętnie wykonuje wszelkie powierzone jej zadania. 
Wykazuje wielkie przywiązanie nie tylko w stosunku do Georgiego, ale także Monty'ego, którzy prawdę powiedziawszy nadal trochę się jej boją. 

Sówkę do domu przywlekł pewnego dnia ich ojciec. Nie wyglądała wówczas zbyt pięknie, ale zdaniem Georgiego była dostatecznie śmieszna w swej brzydocie, aby zgłosić się na ochotnika do opieki nad nią. 
Zwierzątko rosło szybko. Będąc w swej najprzyjemniejszej, puchatej formie, łatwo zdołało zaskarbić sobie względy obu bliźniaków. Kto nie zakochałby się w podobnym puszku?! Inna natomiast sprawa, że puszek kiedyś zastąpiły pióra, a z uroczej, białej kulki, wyrosło COŚ... Z czym w jednym pokoju, żaden z chłopców nie chciałby się obudzić w środku nocy. 
Zanim nieco podrośli, potrafili budzić się z płaczem tylko dlatego, że sówka w swej ciekawości i niespożytej miłości lądowała im na łóżku. 
 
George!
Naprawdę? Georg mówił mi coś innego na temat Ciebie i króliczków. Swoją drogą... Możesz mi powiedzieć, jak się nim zajmuje?
I tak. To miał być prezent dla koleżanki, bo lubi króliczki, jednak sir pokłóciliśmy. I z mojej małej gromadzić został mi jeszcze jeden króliczek, który szuka domu.
Eliot
Antoinette Delacour
oraz
Quentin Rowle
mają zaszczyt zaprosić
Szanownego Pana
Montgomery'ego Rowle wraz z osobą towarzyszącą
na uroczystość zawarcia związku małżeńskiego
w dniu 19 sierpnia 1935 roku o godzinie 16:30
w rezydencji rodziny Rowle w Walii
Po ceremonii zaślubin serdecznie zapraszamy na przyjęcie weselne

Prosimy o potwierdzenie obecności do dnia 5 sierpnia 1935 roku.
Kochany Georgie,
Czas poza Hogwartem mija mi zaskakująco dobrze i spokojnie, bez żadnych niespodzianek.
Jeżeli w tak wspaniały sposób spędzasz wakacje, uważnie słuchaj opowiadań swojego martwego krewnego, żebyś miał mi co opowiadać w szkole. Już nie mogę się doczekać!
Niestety, twoja przeurocza sówka znalazła drogę do mnie zbyt późno, albo to Twój brat bliźniak wysłał do mnie list szybciej. Zaprosił mnie na tą samą uroczystość i zdążyłam się zgodzić, nim dostałam Twoje zaproszenie. Niemniej i tak się spotkamy. Już się nie mogę doczekać!

Ambrosia  ღ
Georgie!
Nie bij swojego brata!
Duch opowiada Tobie ciekawe historie już od kilku lat, a ty mówisz mi to dopiero teraz? Chyba powinnam się na Ciebie w tej chwili obrazić!
Może Ty mi powiesz co powinnam kupić Waszemu kuzynowi i jego narzeczonej? Montgomery mówi, że się tym zajmie, ale ja nie chciałabym przyjść z pustymi rękoma.
Ambri ღ
Drogi Georgie,
Za nami już prawie koniec lipca i mimo, że nie póki co nie tęskno mi za zimnymi murami zamku, to pomyślałam, iż czas najwyższy o sobie przypomnieć i zapytać się jak ma się moje ulubione niesforne Gryfiątko. Zakładam, że nie aplikowałeś na żaden nużący staż i zdecydowałeś cieszyć się wakacyjnym czasem w atmosferze ożywiającej przygody - zgadłam? Opowiedz mi coś ciekawego i zajmującego, najlepiej z ekscytującym dreszczykiem emocji. Jeszcze nie zaczęłam pracy, a już czuję się staro i drętwo, tak jakby od momentu zostania absolwentką szkoły minęło co najmniej kilkanaście lat, nie zaledwie trzy tygodnie. Liczę na coś dobrego, Georgie, nie zawiedź mnie.
Całuski,
Anastasia F.
Sówka przyniosła koszyk, w którym był [url=https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/61/b1/b8/61b1b82d916ec3405f83c283b92053e9.jpg]króliczek.
George!
Powiedzmy, że w Ciebie wierzę. Wiedz, że nie oddaję moich maleństw byle komu, lecz Shannon... Była kobietą, której już nigdy nie zaufam. Kiedyś była o wiele inna, teraz jej nie poznaję.
Proszę, miej oko, na tego słodziaka i zdawaj mi co jakiś czas sprawozdania z uch aklimatyzacji. No i gdybyś czegoś nie wiedział - wal śmiało, a odpowiem ci w króliczych sprawach.
Eliot
Drogi Georgie,
No nie! Wakacje w nawiedzonym dworku?! Brzmi jak letnie spełnienie marzeń, choć pewnie trudno jest o dobry wypoczynek i sen w takim miejscu (myśl sobie co chcesz, ale nie przepadam za duchami, nawet jeśli to dalecy krewniacy... brr). Nie chcę Ci patronować, ale co do praktyk, to jeszcze teraz możesz je sobie darować bez większych wyrzutów sumienia, następnego roku zaś, polecałabym Ci rozejrzeć się za czymś interesującym. Wiesz, że w aplikacjach absolwentów istnieje rubryka, w której wypisujemy wcześniejsze doświadczenie zawodowe, prawda?
Ale dosyć już o smutnym świecie dorosłych...WESELE! Czy Ty i Monty świadomie wybraliście tę samą partnerkę (swoją drogą - cóż to za piękność?), czy też okazało się to być dziełem przypadku? ...
Czy to również oznacza, że teraz nie masz z kim iść?
Wiesz, minęło trochę czasu odkąd byłam na jakimkolwiek ślubie...
...byłaby szkoda, gdybyś musiał wybrać się sam, czyż nie?
...
Tak się składa, że mogę być akurat wtedy wolna. To jest, nie wiem kiedy, ale pewnie będę, bo oprócz stażu nie mam innych planów...Ekhm.

Pozdrawiam,
Anastasia F.
Drogi Georgie,
Przypadek mówisz?
A skąd pewność, że Monty się w niej nie podkochuje i dlaczego właściwie użyłeś słowa "niestety"? Czy to Gryfonka i ją znam? Zapytałabym też czy być może Ty ją lubisz w sposób inny niż typowo przyjacielski, ale mogę to od Ciebie wyciągnąć gdy tylko się spotkamy.
Z MIŁĄ CHĘCIĄ przyjmę Twe zaproszenie i obiecuję, że nie będziesz tego żałował ani trochę! (chyba, że wolisz towarzystwo mrukliwych, ponurych panien, ale wiem, że tak nie jest!). Jak właściwie nazywa się Twój wujek oraz jego przyszła małżonka? Byłoby nietaktem nie wiedzieć na czyj ślub się wybiera, poza tym jesteś pewien, że nie powinnam zakupić choćby skromnego podarunku? Nigdy nie byłam na żadnym ślubie jako osoba towarzysząca, więc nie jestem pewna, co etykieta mówi w takiej sytuacji. To byłby dla mnie żaden kłopot!

Pozdrawiam,
Anastasia F.
Nie jestem ładna,
Lecz taka sobie
Lecz cóż ja zrobię,
Gdy kocham się w Tobie?

Twoja Walentynka

Kaylin Wittermore oraz
Cassian Artemis Fawley

mają zaszczyt zaprosić Szanownego Pana
George'a Rowle
wraz z osobą towarzyszącą
na uroczystość zaślubin, która odbędzie się dnia
1 lipca 1936 roku o godzinie 12
w ogrodzie rezydencji rodziny Rowle.

Po ceremonii serdecznie zapraszamy na przyjęcie weselne.

Do listu załączono adres.
George
Ale że z wami dwoma jednocześnie na jeden ślub? Jesteś pewny tego? Nie narobię wam problemów?
Rosie
George
Z chęcią z Tobą zatańczę i pójdę na ślub. Z Tobą i Montgomerym. Dziękuję za zaproszenie.

Do zobaczenia!
Rosie
Georgie,
Tak jak mówiłem na Zakończeniu Roku Szkolnego chciałbym Cię zaprosić do nas na małe ognisko! Miejsca do spania nie zabraknie, rodziców nie ma w domu. Mamy co świętować, Georgie, nie każ mi Ciebie dłużej namawiać. Widzimy się 31 lipca, adres przesyłam w kopercie. Tylko proszę bez wygłupów, rodzice mnie wytargają za uszy jak coś zniszczmy, a mało z nas jeszcze może czarować. Georgie, proszę Cię, bardzo Cię proszę! Nie zawiedź mnie.
No, czekam na Ciebie i oczywiście Twój brat też jest zaproszony.
Remus

Berenice Agnes Ollivander
oraz
Layton Aslan Lestrange
mają zaszczyt zaprosić Szanownego Pana
George'a Rowle
wraz z osobą towarzyszącą
na uroczystość zaślubin, która odbędzie się dnia
31 lipca 1937 roku o godzinie 14
w ogrodzie rezydencji rodziny Lestrange.

Po ceremonii serdecznie zapraszamy na przyjęcie weselne.

Do listu załączono adres.