Mortis - Czarodzieje 1938

Pełna wersja: Keith Ravelin Travers
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
[Obrazek: original.gif]

Podstawowe dane

Imię: Keith Ravelin
Nazwisko: Travers
Czystość krwi: Czysta
Status majątkowy: Biedny Czystokrwisty
Stan cywilny: Kawaler
Ród i gałąź: Travers, gałąź główna
Nazwiska rodziców: Hector X. Travers i Miranda Greengrass - Travers
Data urodzenia: 28 czerwiec 1908 rok
Ukończona szkoła: Szkoła Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, Slytherin
Miejsce pracy: Brytyjsko – Irlandzka Liga Quidditcha
Posada: Szukający
Różdżka: 12 cali, heban, łuska węża morskiego, sztywna
Wizerunek:Taylor Kitsch
Bogin: On jako kaleka nie mogący grać w Quidditcha
Ain Eingarp: On trzymający Puchar Mistrzostw Świata w Quidditchu i tym samym zapisujący złote zgłoski w przywróceniu nazwisku Travers dawnej świetności
Zapach amortencji: Świeże powietrze, środki do polerowania miotły, zapach lasu i trawy po burzy
Wygląd postaci: Keith jest wysokim mężczyzną, o atletycznej budowie ciała. Mierzy 181 cm wzrostu, a waży 78 kg. Jednak z czasem stał się bardziej rozpoznawalny i wiele osób zaczęło zwracać na niego uwagę. Ma jest szatynem o zielonych oczach i goszczącym na twarzy zawadiackim uśmiechu. Oczywiście nie szczerzy zębów przez cały czas. Ma prosty lekko zadarty do góry nos i miękkie wydatne usta otoczone lekkim można powiedzieć trzydniowym zarostem. Dodaje mu on męskości gdyż jeśli tylko go zgoli od razu daje się mu o co najmniej pięć lat mniej. Zakrywa on też lekko wystające kości policzkowe. Na torsie i brzuchu tego mężczyzny nie znajdziesz zbędnego tłuszczu lecz lekko zarysowany i uwielbiany przez płeć piękną kaloryfer. Lekko opadające ramiona potęgują wrażenie, że Keith jest niższy w rzeczywistości. Nogi są umięśnione lecz szczupłe tak samo jak i ręce. Ubiera się zwykle w stonowane kolory, a w jego szafie nie znajdziesz zbyt wielu jasnych, pastelowych ubrań. Gdy widzisz Traversa bez szaty można zauważyć na ramieniu pokrowiec na różdżkę przytroczony do przedramienia mężczyzny. Na nogach ma najczęściej wysokie, dziesięciodziurkowe buty, z wysoką cholewką dobrze trzymające kostkę, wykonane z czarnej skóry. Porusza się zwinne jak kot, ma miękki chód i miły dla ucha można powiedzieć ciepły głos, który sprawia, że łatwo zjednuje sobie słuchaczy.


Dodatkowe informacje biograficzne

1. Jaka atmosfera panowała w domu rodzinnym twojej postaci i jak to na nią wpłynęło? W jakim otoczeniu dorastała?
W domu rodzinnym zawsze panowała atmosfera dość sztywna jednak nikt nie kazał młodemu Keithowi stawać na baczność i bić pokłony. Owszem ojciec zawsze hołdował zasadzie świętości oraz poszanowania tradycji, którą wpajał również swoim dzieciom. Z rodzeństwem ma dość dobre kontakty wyłączając swoją najmłodszą siostrę, z której z racji swoich obowiązków i licznych wyjazdów na mecze nie miał czasu poznać. Poza tym między Persefoną, a Keithem jest dość spora różnica wieku. Natomiast matki nie znał zbyt dobrze, gdyż byli razem z rodzeństwem wychowywani przez niańki i guwernantki.

2. Jak spędziła lata szkolne? Miała wielu przyjaciół, skupiała się na nauce, dokuczała innym uczniom, była ulubieńcem jakiegoś profesora?
Szkoła była dla Keitha miejscem, w którym zaczęła się jego miłość do sportu oraz Quidditcha. Owszem nauka też była ważną częścią w jego życiu lecz od pierwszej chwili, gdy tylko dosiadł miotły wiedział już co będzie chciał robić w życiu. Przez zasady jakie wpoił mu ojciec i przebywanie w środowisku Slytherinu nabierał coraz większej niechęci do osób nie mających czystej krwi i wraz z kilkoma kolegami bardzo często im dokuczał. Najszczęśliwszym dniem dla Keitha podczas nauki w Hogwarcie było dołączenie do domowej drużyny Quidditcha, na pozycji szukającego. I choć ojciec nie podzielał zapędów syna to Keith pozostał w niej aż do ukończenia szkoły. Najbardziej lubił uczyć się nowych zaklęć więc jego ulubionymi przedmiotami w szkole były zarówno Miotlarstwo, jak i Obrona przed Czarną Magią oraz Zaklęcia i uroki, najsłabiej radził sobie w Zielarstwie, Wróżbiarstwie i Numerologii. Te dziedziny magii go po prostu nie interesowały.

3. Czy jest rozpoznawalna w jakichś kręgach? Zrobiła coś, by zaskarbić sobie szacunek lub strach innych?
Niedługo po ukończeniu nauki na młodego Traversa wypatrzył łowca talentów z drużyny Jastrzębi z Falmouth. Proponując mu posadę ścigającego. Oczywiście młody czarodziej się zgodził i po wielu długich treningach oraz nie graniu w meczach wreszcie wszedł do stałego składu meczowego. Mając 26 lat został zauważony przez jednego z trenerów Narodowej drużyny Quidditcha. Zaproponowano mu wówczas pozycję rezerwowego, a Keith mając nadzieję, że szybko wejdzie do składu meczowego przyjął posadę. Musiał jednak poczekać dwa lata by dostąpić zaszczytu zagrania w pierwszej drużynie i wszedł do składu meczowego na pozycji szukającego. Zdobył sobie przez to prestiż i sławę oraz stał się rozpoznawalny, a także przez dobrą grę dla kraju rozsławiał rodowe nazwisko.

4. Jakie były zdarzenia, które wykreowały jej charakter, zdefiniowały styl życia? Jest tradycjonalistą czy płynie z prądem nowości?
Charakter Keitha ukształtowały na pewno dwie rzeczy. Pierwsze były pogadanki z ojcem i jego poszanowanie tradycji oraz świętości, a także czystości Krwi. A drugą sprawą był właśnie sport. On go nauczył rywalizacji, nieustępliwości oraz współzawodnictwa i ambicji. Wspomnę jeszcze o rozmowach w pokoju wspólnym Slytherinu i o tym jak mugolaki oraz mugole pierzchali na widok Traversa, gdy szedł korytarzami szkoły. To pokazało Keithowi, że wszystko o czym mówił ojciec jest prawdą i te zakały krwi nie powinny dostąpić zaszczytu opanowania zaklęć magicznych.

5. Twoja postać jest zwolennikiem Skorowidzu Czystości Krwi, staje murem za mugolami, czy pozostaje neutralna? Osadź ją w aktualnej sytuacji politycznej.
Jest zwolennikiem Skorowidzu. Uważa, że nawet najbardziej uzdolniony mugol czy też mugolak nie będzie potrafił utrzymać w tajemnicy magii i świata czarodziejów. Według Keitha najlepiej, by było trzymać takich czarodziei w gettach i tam pozwalać im się uczyć pożytecznych zaklęć, by służyli swoimi usługami Arystokratycznym rodom.

Przykładowy post


Atmosfera w szatni Jastrzębi była jak zwykle bojowa. Trener opowiadał im o strategii oraz o tym jak najlepiej pokonać przeciwnika. Rozpisywał im schematy zagrań, które powinni wykonać, ale też pokazywał najsłabsze punkty drużyny przeciwnej. Siedzieli już tam dobre kilka minut, gdy wreszcie ich kapitan wstał i spojrzał na wszystkich.
- Pamiętajcie wychodzimy tam, by skopać im tyłki. Nie możemy zawieść oczekiwań naszych kibiców. – zakończył krótką przemowę i podszedł do Keitha. – Pamiętaj młody, twoim celem jest kafel, a nie znicz. Tym razem masz nie spuszczać oczu z największej piłki i uważać na tłuczki. Wszystko jasne? – zapytał. Oczywiście Keith pokiwał głową i wziął w rękę swoją miotłę. Nie był przekonany do pozycji na jakiej wystawiał go trener ale robił co mógł by się do niej przekonać. Jednak teraz liczyło się zwycięstwo i mecz. Gdy tylko podszedł do boksu, z którego startowali zawodnicy znowu poczuł tą atmosferę wydarzenia sportowego, a adrenalina uderzyła w jego żyły. Wiedział, że za chwilę znowu wzbije się w powietrze i będzie walczył o zwycięstwo tak jak to było za czasów szkolnych. Wreszcie kapitan dał im znak, wsiedli na miotły i w równym szyku wylecieli na stadion. Doping był ogłuszający, a stadion o wiele większy niż ten jaki Travers pamiętał jeszcze z Hogwartu. Jednak nie miał za wiele czasu by się nad tym zastanawiać. Usłyszał słowo startu i ruszył. Przerzucali pomiędzy sobą kafel z drugim ścigającym starając się nie zostać trafionym tłuczkiem. Pierwsze dziesięć punktów, które zdobył dla drużyny były dla niego jak chrzest bojowy. Później poszło już z górki jednak tego meczu Keith nie dokończył. Dwa dni później obudził się w szpitalu ze złamaną ręką i ojcem czekającym przy jego łóżku z marsem na czole. Tak to był najgorszy ochrzan jaki kiedykolwiek dostał. Jednak młodszy Travers nie zrezygnował ze sportu gdyż chciał zdobyć sławę i spełniać się właśnie w tej dziedzinie.
Akceptuję kartę. Na start otrzymujesz 520 Punktów Rozwoju, które pojawią ci się w profilu w przeciągu kilku minut. Korzystając z nich możesz wykupić swoje pierwsze zaklęcia na straganie z zaklęciami. W razie problemów możesz zajrzeć do przygotowanego tutorialu korzystania ze sklepiku. Na start przysługują ci 2 biegłości, a także 2 bonusy, o których musisz poinformować w temacie z bonusami. W tym samym temacie należy poinformować o prywatnych NPCach, zdanych egzaminach oraz językach, jakie zna twoja postać. Zważywszy na twój status majątkowy otrzymujesz na start 80ʛ do wpisania w skrytkę bankową. Ze względu na twoje miejsce pracy oraz przynależność do rodziny znasz z pewnością @Frankie Crouch, @Ursus Black, @Dominic Yaxley, @Pesefone R. Travers, @Hector X. Travers oraz wielu innych czystokrwistych czarodziejów. Ze szkoły znasz z pewnością absolwentów rocznika 1926, możesz też kojarzyć osoby z roczników powyżej i poniżej.

Przedmiotem przyznanym na start jest: sygnet odbijający.

Specyfikacja przedmiotu: Stary sygnet z herbem rodziny Travers, prezent od ojca z okazji dostania się do składu drużyny narodowej. Cacko obłożone jest zaklęciem ochronnym, które pozwala raz na sesję rzucić kością k20 na odbicie dowolnego łatwego czaru, rzuconego w noszącą go osobę, bez potrzeby wyciągania różdżki, czy nawet pełnego uświadomienia sobie, że zostało się zaatakowanym.

Karta sprawdzona przez Kalina

Sesje z Mistrzem Gry | Poszukiwania osoby do pisania | Sowy

Jeżeli chcesz otrzymać dodatkowe punkty rozwoju - uzupełnij opis usposobienia i biografię w edycji profilu, a potem poinformuj nas o tym w temacie z aktualizacjami mechanicznymi! Mistrz Gry przyzna ci od 10 do 30 punktów.