Mortis - Czarodzieje 1939

Pełna wersja: Kącik towarzyski: Spotkanie Klubu Pojedynkowego! /Prorok Codzienny/ Kwiecień 1938
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Spotkanie Dżentelmeńskiego Klubu Pojedynkowego w Hogsmeade!

Dnia 18 kwietnia, w pubie Pod Trzema Miotłami w Hogsmeade odbyło się kolejne spotkanie Dżentelmeńskiego Klubu Pojedynowego, organizowanych przez pana Quentina Rowle. Na spotkaniu pojawili się członkowie towarzyskiej śmietanki, jak choćby sam dyrektor Hogwartu, pan Layton Lestrange, ale również panowie piastujący niższe stanowiska i nie chełpiący się naziwskami ze skorowidza - by pojawić się na następnym wystarczy skontaktować się z organizatorem! Pod Trzema Miotłami nie zabrakło również dam, które nie odmówiły sobie przyjemności wzięcia udziału w dżentelmeńskich pojedynkach, wbrew słowom organizatora, twierdzącego, że pojedynki to typowo męski sport.

Pan Dyrektor Lestrange podzielił się swoją historią związaną z Klubem Pojedynkowym:
"To całkiem miła forma rozrywki. Obecnie nie jestem zbyt częstym bywalcem. Nadmiar obowiązków sprawia, że nie mam czasu na zbyt wiele aktywności poza pracą. W przeszłości bywałem tu częściej, powiedziałbym, że nawet na każdym spotkaniu, włączając w to pierwsze, przy którym pomagałem Quentinowi."
Dyrektor pokazał zebranym, że mimo nadmiaru obowiązków nie wyszedł z formy, pokonując w pojedynku pana Charona Blacka z wynikiem dwa do zera.
Na wspomnienie zasługuje również wyczyn pani Sophii Lopes, która z podobnym wynikiem pokonała w pojedynku aurora, Gabriela Sorena.
Zaklęcia pojednkowe śmigały w powietrzu przez cały wieczór, a zebrani obstawiali zakłady, typując wygranego przy alkoholu i rozmowach.
Choć większa część spotkania przebiegła w miłej, sportowej atmosferze, emocje nie opuszczały uczestników nawet po zakończeniu pojedynku. Na szczęście pan Quentin Rowle pilnował, by wszelkie niesnaski i niezadowolenie z przegranej potyczki nie przyćmiły przyjemnego tonu spotkania Klubu Pojedynkowego.
✦ Euphemia M. Royce