Mortis - Czarodzieje 1939

Pełna wersja: Elebrias Gwylan Luge
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Dane podstawowe

Imię: Elebrias Gwylan
Nazwisko: Luge
Czystość krwi: Mieszana (ojciec mugolak, matka krwi mieszanej) | ¼ krwi Pań Jeziora po matce
Status majątkowy: Biedny czarodziejski
Nazwiska rodziców: Dàibhidh Luge, Mererid McBride-Luge
Data urodzenia: 1 sierpnia 1923
Wizerunek: Nadia Esra
Rok nauki: V
Dom w Hogwarcie: Ravenclaw
Różdżka: Skrystalizowane łzy gwraig annwn, kasztan, 10 ½ cala, elastyczna. Niezbyt długa różdżka o lekko falistym kształcie i złotawymi, półprzezroczystymi kryształkami wtopionymi nieregularnie na odcinku, gdy rękojeść płynnie przechodzi w dalszą część różdżki.
Bogin: Klatka o grubych prętach, do której wejście uchyla się powoli z przeszywającym na wskroś skrzypnięciem. W środku znajdują się jedynie łańcuchy z uchwytami, aby skrępować nogi, ręce i osobna, żeliwna „obroża” na szyję”
Ain Eingarp: Elebrias otoczona najróżniejszymi zwierzętami, zarówno zwykłymi jak i magicznymi. Tu jakiś niuchacz ryje jej w kieszeni, jeż trzymany w dłoniach rozgląda się z ciekawością, hipogryf skubie jej szatę na ramieniu, małpka udaje, że jej miejsce jest na głowie dziewczyny… Niby rozgardiasz panuje w tej wizji, ale dla Luge to harmonia chaosu. Wokół jej nóg wiją się różne rodzaje roślin – i ona wie, że to jej rośliny, pielęgnowane i odwdzięczające się tym samym.
Zapach amortencji: Jezioro w upalny dzień, gulasz warzywny, palone drewno, mokre futro, mięta.

Wygląd postaci:
Elebrias można po krótce określić dwoma słowami – „wypłosz” i „patyk”. Jest bardzo drobna, mierzy zaledwie sto pięćdziesiąt cztery centymetry. Nigdy nie było typem sportowca i to widać – bardzo szczupłe ręce i nogi nie noszą znamion zarysowania mięśni kiedykolwiek w karierze dziewczyny. Drobne piersi, długie, wręcz chude palce u dłoni, niezbyt szerokie biodra. Pierwszym co się rzuca w oczy to jej burza rudych włosów – i to dosłownie burza, bo dziewczyna wiecznie nosi je rozczochrane do granic możliwości, choć przy bliższych oględzinach widać, że nie jest to zaniedbanie, a najwyraźniej taka uroda, dodatkowo wspomagana drobnymi zabiegami pielęgnacyjnymi. Pierwotnie zaczęło się od kompleksu na punkcie lekko odstających uszu, potem już zostało dla poczucia estetyki Luge. Szare oczy zazwyczaj patrzą gdzieś w dal, którą może dostrzec tylko Elebrias, a przy odpowiednio słonecznym dniu można dostrzec drobne bladozielone plamki na jej tęczówkach. Ma pełne wargi i szerokie usta – niektórzy twierdzą, że to dlatego jak na tak małe ciałko jest w stanie naprawdę donośnie krzyknąć. Ubiera się różnie, jej gust zależy od konfiguracji gwiazd, ustawienia planet, pływów morskich i okresu godowego lemingów. Cechą charakterystyczną dziewczyny jest poparzenie w kształcie plamy na prawym przedramieniu - pamiątka po jednej z wielu "udanych" lekcji eliksirów.


Informacje biograficzne

1. Jaka atmosfera panowała w domu rodzinnym twojej postaci i jak to na nią wpłynęło? W jakim otoczeniu dorastała?


Jej dom, a raczej domek rodzinny znajdował się niedaleko domu McBride’ów, ale dookoła rosło znacznie więcej drzew, które na swój sposób otaczały ich mały zakątek tworząc enklawę dla małej Elebrias. Dookoła domku było dużo ziemi, gdzie ojciec uprawiał warzywa, zioła, czasem owoce. Wszędzie zawsze biegało dużo zwierząt, jeże miały swój kącik do zimowania, na tyłach znajdował się paśnik, więc dziewczyna była przyzwyczajona, że zawsze gdzieś kręciły się jakieś zwierzęta. Ojciec nazywał siebie druidem i faktycznie niektórzy go tak nazywali. Znał się na zwierzętach i roślinach, orientację w terenie miał jak mało kto, nawet minerały nie miały przed nim tajemnic, a w określone dni w roku wybierał się do kręgów druidów. Dosyć ekscentryczny jegomość o specyficznym poczuciu humoru, którego zachowanie oscyluje pomiędzy pięcio- a pięćdziesięciolatkiem. Elebrias go uwielbia, jest wręcz zapatrzona w niego jak w obrazek. Matka to przeciwieństwo Dàibhidha – spokojna, ostrożna, melancholijna wręcz. Na pierwszy rzut oka nijak do siebie nie pasują, jednakże młody wypłosz wie, że każde z nich posiada właśnie te cechy, których potrzebuje drugie i oboje zdają sobie z tego sprawę. Skrycie marzy, że kiedyś też znajdzie kogoś zupełnie innego niż ona i będzie z nim tak szczęśliwa jak jej rodzice – co czasem prowadzi do rozczarowań, bo mimo wszystko jej zdolność postrzegania jest daleka od obiektywnej.

2. Jak radzi sobie z nauką? Jak mijają jej lata w Hogwarcie? Czy jest coś, z czym radzi sobie lepiej a z czym całkowicie jej nie idzie?


Luge zazwyczaj ciężko się skupić na tym, co jej nie zainteresuje. Wtedy nawet woły czy konie pociągowe nie zmuszą jej umysłu do współpracy i będzie ślizgać się na mało satysfakcjonujących, acz zdających ocenach. Z kolei gdy znajdzie swoją dziedzinę to wsiąka od razu na zabój. Jej konikami są Opieka nad Magicznymi Stworzeniami oraz Zielarstwo, bardzo dobrze sobie radzi też z zaklęciami i o dziwo, nie nudzi się na historii magii. Pozostałe przedmioty… cóż, pomimo przyswajania wiedzy o odczynnikach alchemicznych jej poziom w eliksirach jest co najwyżej żałosny, a transmutacja wołałaby o pomstę do nieba, gdyby nie to, że już dała sobie spokój. Niektórzy nauczyciele ją lubią, inni wróżą jej karierę w rynsztoku, zależy którego pedagoga spytać. Czasami coś przeskrobie, choć zawsze mówi, że to z ciekawości lub prosto z mostu odpowiada, że w sumie to jej się nudziło. Kibicuje aktywnie podczas rozgrywek quidditcha – wszystkim domom, bo lubi sam w sobie sport i świetnie się bawi krzycząc z trybun.

3. Czy jest rozpoznawalna w jakichś kręgach? Zrobiła coś, by zaskarbić sobie szacunek lub strach innych?


W szkole ciężko ją ignorować i to zarówno przez wygląd jak i fakt, że czasami wszędzie jej pełno. Gdy danego dnia w planie lekcji widnieje Opieka lub Zielarstwo to skacze jak mały bączek już od śniadania. Całkiem ładnie rysuje, więc czasami robi sobie żarty i rozwiesza po Hogwarcie listy gończe za wyimaginowanymi osobami – lub warzywami, bo i takie historie były. Nic wielkiego jeszcze nie robiła, niektórzy twierdzą, że ma nie po kolei w głowie, bo ciężko ją zasmucić za to czasem wystarczy byle pierdoła, aby Elebrias zaczęła się śmiać jak głupia i tarzać po podłodze przez następny kwadrans. To sprawia, że zazwyczaj w szkole kojarzy się ją mniej lub bardziej, ale pewnie każdy ma inną wersję jej osoby.

4. Jakie były zdarzenia, które wykreowały jej charakter, zdefiniowały styl życia? Jest tradycjonalistą czy płynie z prądem nowości?


Największy wpływ miał i ma nadal na nią ojciec. Od małego chciała być taka jak on i do tej pory nic nawet nie zachwiało jej planów życiowych. Chwyta z życia garściami, czując ogromny związek z naturą. Z tego powodu nieco boi się technologii mugolskiej, a szczególnie broni palnej, choć z gdzieś walczy w niej ta naturalna ciekawość każąca ładować się do gniazda akromantul tylko po to, by sprawdzić czy ma mięciutkie nóżki. Stara się balansować pomiędzy strefą komfortu, a powiewem nowości i w zależności od dnia – z różnym skutkiem.

5. Twoja postać jest zwolennikiem Skorowidzu Czystości Krwi, staje murem za mugolami, czy pozostaje neutralna? Osadź ją w aktualnej sytuacji politycznej.


Elebrias została nauczona, że wszyscy są równi – ale nie, że zasługują na wszystko po równo, a że po każdego natura przyjdzie prędzej czy później. Wykształciło to w niej swego rodzaju „niepoprawny nihilizm”. W efekcie końcowym nic nie ma większego sensu – ani czystość krwi, ani talent magiczny, ani obeznanie wśród mugoli. Dla niektórych brzmiałoby to depresyjnie, jednakże mózg Luge tłumaczy to w zgoła inny sposób. Nic nie ma większego sensu, a prawa natury są nienaruszalne – fantastycznie! Po co się zamartwiać bez sensu? Po co robić sztucznie rozdmuchane problemy, niepotrzebne konflikty i konkursy na większe ego czy zasobniejszą skrytkę bankową? Przecież świat żyje już tyle lat, życie każdej osoby, którą mija na ulicy to zaledwie ułamek sekundy. Wypijmy za to!



Krople deszczu rozbijały się głucho o grube szyby w wieży Ravenclaw. Na zewnątrz ciężkie, szaro chmury walczyły o dominację ze słonecznym niebem, przez co nie trzeba było długo czekać aż na horyzoncie pojawi się tęcza. Elebrias miała odrabiać pracę domową z eliksirów, jednakże już od godziny rolki pergaminu leżały dookoła niej niczym komponenty do jakiegoś dziwnego rytuału przyswajania wiedzy. Pióro leżało obok wciąż zamkniętego kałamarza, tracąc już zapewne nadzieję na przydanie się w dniu dzisiejszym. Krukonka siedziała i patrzyła za okno, choć jej oczy widziały rzeczy, których tam nie było. Jej bujna wyobraźnia tworzyła przed dziewczyną wizję dzikich przygód rodem z opowieści, niezbadanych krain, do których udała się ze swoimi towarzyszami. Widziała też bezkresne morza i porzucone skarby na wyspach czy skute lodem zamki w wysokich górach. Minęła ledwie godzina, jednakże w swoim umyśle Elebrias właśnie przeżywała czwarte życie. Dopiero jej wierny, puchaty przyjaciel, Emrys, przywrócił ją do rzeczywistości. Skakanie na włosy może nie było najbardziej delikatnym z jego pomysłów, aczkolwiek dzięki takim ekscesom niektórzy przestali pytać czy dziewczyna widziała grzebień na oczy.
Teatralnym gestem przyłożyła obie dłonie do piersi, mniej więcej na wysokości serca, po czym padła na ziemię, przygniatając jedną z rolek pergaminu.
- Stało się – powiedziała dramatycznym tonem, patrząc w sufit. – Przyszła po mnie tak wcześnie, ale nic to. Nie zlęknę się swego przeznaczenia.
Odwróciła głowę w stronę równie rozczochranego kota, który zupełnie nie zwracał uwagi na swoją panią, próbując usilnie przewrócić kałamarz. Gdy mu się to udało wyglądał na zawiedzionego faktem, że ten był zamknięty.
- Powiedz moim skarpetkom, że zawsze chciałam znaleźć dla nich odpowiednią parę. – wyszeptała jeszcze i wybitnie mało przekonująco udała swój zgon. Emrys wychylił się, poniuchał kawałek szaty Elebrias, po czym wrócił do obmyślania jak tu rozparcelować kałamarz, aby świat mógł płonąć, a raczej tonąć.


AKCEPTACJA

Możesz już rozpocząć swoją przygodę z Mortisem! Mamy nadzieję, że będziesz się z nami dobrze bawić. W tej wiadomości, poza informcją o przyjęciu Cię do grona naszych graczy, zostawimy Ci wskazówki, co do Twoich następnych kroków na forum. Przeczytaj je uważnie i uzupełnij wszystko zanim wejdziesz na fabułę.

Przez wzgląd na swoją przynależność do domu w Hogwarcie dołączasz do grupy Ravenclaw na start. W tym roku trafiłeś do pokoju numer 2.

Na start otrzymujesz

PUNKTY

230

GALEONY

30

PRZEDMIOT

Mapa młodego zielarza

Mapa młodego zielarza – dość stary, widocznie zużyty pergamin podarowany Elebrias przez ojca na jej piętnaste urodziny. Ojciec korzystał z niego, gdy sam uczył się w szkole i postanowił podzielić się z córką swoją własnością. Z pozoru pergamin jest pusty, po wypowiedzeniu słów "herbis revelio" nakreśla najbliższą okolicę (do dwudziestu kilometrów w każdą stronę, za centrum obierając trzymającego ją czarodzieja). Różnokolorowe plamki na mapie ukazują rozmieszczenie różnych ziół, zaznaczając na zielono te pospolite, na żółto rzadkie a na czerwono niebezpieczne dla życia i zdrowia.
Jest w stanie ukazać jedynie obecność tych ziół, które są znane użytkownikowi mapy.

Przed rozpoczęciem gry czeka Cię jeszcze trochę formalności. Przede wszystkim należy wykupić zaklęcia korzystając z naszego straganu, do którego napisaliśmy również tutorial. Po zdobyciu pierwszych zaklęć, wypadałoby dać Mistrzowi Gry znać o  ulubionym przedmiocie szkolnym, znajomości języków obcych, postaciach NPC, ekwipunku, czy chorobach postaci. By tego dokonać należy wejść do tematu z aktualizacjami mechanicznymi. Na spokjnie przeczytaj sobie pierwszy post, w którym wypisane masz wszystkie informacje, o których powinno się poinformować Mistrzów Gry. Na start nie dostajesz żadnych biegłości i bonusów, ponieważ grasz uczniem.

W następnej kolejności powinno się założyć kilka wymaganych tematów – skrytkę bankową, sowią pocztę i dziennik. Linki do wzorów znajdują się na samym dole tej wiadomości. Pamiętaj! W skrytce bankowej musisz wypisać wszystkie zdobycze (pieniądze, przedmioty, czekoladowe żaby) i podlinkować je do konkretnych postów, w których ten przedmiot został Ci wręczony – w przypadku przedmiotów na start będzie to ten post.


Proponowane relacje na start

RODZINNE

@Leslie McBride (kuzyn)
@Jessie G. McBride (kuzyn)

SZKOLNE

@Layton Lestrange (dyrektor, nauczyciel Języków magicznych)
@Leslie McBride (opiekun domu, nauczyciel Zaklęć użytkowych i OPZM)
@Ambrosia Weasley (nauczycielka zielarstwa)
@Kaylin Fawley (stażystka ONMS)
@Isaac Scamander (kolega z domu)
@Andromeda Crouch (koleżanka z roku)

Nie zapomnij zapisać się na lekcje – niektóre mogą być dla Ciebie obowiązkowe, na inne warto zwrócić uwagę w zależności od tego, o jakich praktykach i stażach myślisz. W szkole mamy również dość sporą liczbę klubów zainteresowań, do których możesz należeć, między innymi Koło Pomocnej Dłoni czy Redakcja Gazetki Szkolnej.


Przydatne linki


Jeżeli chcesz otrzymać dodatkowe punkty rozwoju - uzupełnij opis usposobienia i biografię w edycji profilu, a potem poinformuj nas o tym w temacie z aktualizacjami mechanicznymi! Mistrz Gry przyzna ci od 10 do 30 punktów. Dodatkowe punkty możesz również otrzymać za zaproszenie do gry swojego znajomego – za każdą osobę, która napisze kartę i rozegra przynajmniej jedną sesję otrzymasz kolejne 30 punktów!

Karta sprawdzona przez Kalina.