Mortis - Czarodzieje 1939
Magiczny punkt bukmacherski - Wersja do druku

+- Mortis - Czarodzieje 1939 (https://mortis.org.pl)
+-- Dział: Rozgrywka fabularna (https://mortis.org.pl/forumdisplay.php?fid=8)
+--- Dział: Londyn (https://mortis.org.pl/forumdisplay.php?fid=38)
+---- Dział: Charing Cross Road (https://mortis.org.pl/forumdisplay.php?fid=50)
+---- Wątek: Magiczny punkt bukmacherski (/showthread.php?tid=3742)



Magiczny punkt bukmacherski - Administrator fabularny - 17-09-2017

Magiczny punkt bukmacherski


Adres: Charing Cross Road, Westminster, Londyn, Anglia



[Obrazek: 5544d0292102d7b112089db3935e4382--occupa...graphs.jpg]

Główny punkt bukmacherski Flintów, który znajduje się przy Charing Cross Road, w jednej z większych kamienic. Po przekroczeniu progu można dostrzec elegancko urządzone wnętrze, chociaż z pewnością nie powinno się tutaj mówić o przepychu. Kilka drewnianych stolików i krzeseł, szeroki na kilka stanowisk kontuar, przy którym stoją pracownicy przyjmujący zakłady oraz powieszone na ścianie tablice, przedstawiające obecne rozgrywki i kursy – to wszystko wystarczy, by skutecznie realizować interesy.

Do części przeznaczonej dla graczy należących do czarodziejskiej społeczności można dostać się na dwa sposoby. Bezpośrednie wejście prowadzi do niej z ulicy Pokątnej. Natomiast, aby postawić kupon na mecz quidditcha lub wyścigi miotlarskie, wchodząc do punktu z mugolskiej Charing Cross Road, należy udać się na tył budynku i za kotarą uderzyć kolejno czubkiem różdżki w odpowiednie cegły. Szyfr przekazywany czarodziejom przez pracowników otwiera bowiem ukryte w murze przejście. Ta część punktu bukmacherskiego w gruncie rzeczy nie różni się wiele od mugolskiem, poza tym że na tablicach widnieją oczywiście zakłady dotyczące czarodziejskich dyscyplin sportowych.

W budynku znajduje się także gabinet Flinta, w którym mężczyzna przyjmuje bardziej znamienitych petentów. Urządzony jest w podobnym stylu, co główna część budynku. Nie ma tu jednak stolików, a jedynie szerokie biurko z wygodnymi fotelami. Na ścianach zaś, zamiast tablic, wiszą pasujące do wnętrza i charakteru działalności obrazy.


Właściciel: Anthony Flint
Pracownicy: postacie NPC





RE: Magiczny punkt bukmacherski - Mistrz Gry - 08-06-2021

Data sesji zostanie ustalona po jej skończeniu

Wieczór

Magiczna część salonu bukmacherskiego tętniła życiem. Koniec pracy dla wielu czarodziejów był momentem, kiedy mogli przyjść i wydać swoje ciężko zarobione pieniądze na zakłady. Dzisiejszego wieczora było tutaj tym bardziej tłoczno, ponieważ rozgrywał się właśnie w tej chwili jeden z ważniejszych meczy Quidditcha. Mecze klasyfikacyjne zawsze budziły emocje, a ludzie chętniej obstawiali swoje galeony.
Poza przeciętnymi czarodziejami pojawiali się tez tutaj wysłannicy Nokturnu, którzy przynosili pokaźne ilości pieniędzy i śmiało obstawiali zakłady. Wśród tej mniej sławnej części obecnych w głównej sali był również i @Quest Slumber, którego wysłano z Edenu, by obstawił kilka zakładów.
W pomieszczeniu znajdowało się kilkoro klientów, którzy przyglądali się tablicom z uwagą, część z nich stała przy ladzie, obstawiając wybrane przez siebie zakłady. Przy drzwiach stała grupka mężczyzn, która głośno rozmawiała nad zakładami i dzieliła pieniądze. Widocznie któryś z nich wygrał niemałą sumę.


RE: Magiczny punkt bukmacherski - Quest Slumber - 09-06-2021

Stał jak kołek i nie poruszał się nawet przez chwilę, wczorajsze wydarzenia jeszcze odbijały się na jego całym ciele jak i umyśle. Kac, morderczy niczym zaklęcie uśmiercające twoje wszelakie pragnienia do życia. Choć co prawda powinien się ograniczyć, to wciąż jego ciemna strona wzięła górę. Widać odwyk kilku dniowy się przyda, ile można pić?
Przecierając oczy prawą dłonią, Quest po chwili zaczął się rozglądać i przetwarzać dane. Choć było dla niego za głośno, to musiał się jakoś skupić. Pierwsze co mu wpadło w oczy to pieniądze, drugie to jeszcze większe pieniądze. Było to dość specyficzne miejsce, takie pełne monet. Dodatkowo ktoś go wysłał, by obstawić zakłady? W sumie można by było, ale jaka strata. Pewnie i tak nic nie wygra, a samą gotówkę można zatrzymać. Plus zdobyć jej jeszcze więcej, tylko tutaj trzeba trzeźwego umysłu.
- Dobra, ruszajmy
Rzekł do siebie, by zmotywować swoje nogi do działania. Choć najlepiej zmotywowałby jakieś łóżko, by się z nim przespało. Pierwsze kroki był postawione w stronę gości, co widocznie wygrali spore sumki monet. Trzeba zobaczyć gdzie przechowują monety, czy to kieszeń, woreczek. Może jakaś specjalna torba lub walizka, wtedy będzie łatwiej ukraść.
Trzeba też się rozejrzeć za ewentualną ochroną, jeszcze by brakowało by dostał zaklęciem w plecy. No więc czas poukładać myśli i skonstruować plan. W pierwszej kolejności obliczenia, w drugiej podejście i narobienie bajzlu. Na samym końcu opuszczenie miejsca, albo postawienie kilku monet na jakieś zawody. Plan awaryjny? Znaleźć barek i chwilę tam przesiedzieć, z jakimś dobrym drinkiem. Tak, wszystko już było gotowe, wystarczyło teraz tylko zadziałać i nie potknąć się o własne nogi.
Teraz wady całego planu. Jakby nie patrzeć on był największą wadą tego planu, a mianowicie jego wzrost. Ciężko będzie przeoczyć go w tłumie, więc tutaj robią się schody i to dość długie. Tak wiec ostatecznie będzie trzeba uciec. Och tyle planowania na pół trzeźwo, jego usta zaczęły robić się suche od braku jakiegokolwiek napoju.


RE: Magiczny punkt bukmacherski - Mistrz Gry - 14-06-2021

Tłok, jaki panował w salonie bukmacherskim na pewno nie motywował nikogo, kto toczył nierówną walkę z kacem i skutkami wydarzeń z poprzedniego wieczora i dalszych. Quest musiał spędzić kilka chwil, by dostroić swój wycieńczony organizm do panujących warunków.
Kiedy w końcu udało mu się ruszyć, zaobserwował grupkę, która obracała sporą gotówką. Dzielili pieniądze i każdy z nich gdzieś te galeony chował. Po kieszeniach, w torby i sakiewki. Dość rozdrobnione, ale uwadze wczorajszego Questa na pewno nie uszedł typ, który zagarnął połowę puli i zamknął ją w niedużej walizce.
– Kto chce, niech obstawia. Pieniądze są wasze. - Odezwał się typ z walizką. – Zobaczymy się za tydzień. - Po czym nasadził na głowę kapelusz wyraźnie mając zamiar opuścić lokal.
W międzyczasie obejrzenie lokalu zajęło Slumberowi kilka chwil, na pewno dostrzegł dwóch ochroniarzy przy wejściu i jednego typa, który przechadzał się za ladą i zaglądał bukmacherom przez ramię.


RE: Magiczny punkt bukmacherski - Quest Slumber - 14-06-2021

Cóż można było rzecz, gość z wypchaną walizką był interesującym celem. Na pewno się połasi, by spróbować mu odebrać monety. A to raczej nie powinno być trudne, jeżeli zrobi się wszystko z zaskoczenia i dobrym planem. Wpierw jednak trzeba udać się za ów gościem, gdzie będzie sam. Najlepiej poza lokal, albo może uda się do kibla. Choć na łut szczęście ciężko będzie liczyć w tym wypadku, tak więc pozostaje zachować dystans i udać się za nim. W razie czego ma się kilka ciekawych zaklęć w arsenale, więc całe akcję można rozegrać w wyjątkowo dobry sposób. Zaklęcie Somno powinno dać radę załatwić jegomościa, a całe zajście będzie wyglądać jakby się czymś struł albo przepił jak Quest zeszłej nocy. No tak czy siak, mamy wszystko zaplanowane. Teraz nie można zwracać na siebie uwagi, co będzie ciężkie przez sam wzrost. Dlaczego tyle kurdupli się rodzi w ostatnich czasach?
No nie ważne, podążając na kapelusznikiem z walizką. Trzeba przygotować się w razie ostateczności, gdyby jeszcze dostrzegł Questa. Choć raczej sporo osób się tu kręci, więc mało kto nabierze podejrzeń. W końcu kto by był na tyle głupi, by napadać kogoś w tłumie czarodziei? Prawdopodobnie nasz pijak, ale dziś ma wyjątkowo słaby dzień więc po prostu tradycyjnie troszkę pomyśli.


RE: Magiczny punkt bukmacherski - Mistrz Gry - 20-06-2021

Wydawać się mogło, ze nikt nie zwracał na Questa uwagi. Wszyscy w sali byli zajęci obstawianiem i pilnowaniem swoich sakiewek. Chociaż dryblas stojący bez ruchu w jednym miejscu w końcu zaczął odrobine przeszkadzać. Co rusz ktoś go omijał i rzucał mu pełne dezaprobaty spojrzenie. To nie dworzec, by sobie tak tu stać i blokować przejście!
Typ z walizką zamienił jeszcze kilka słów ze swoimi towarzyszami. W końcu ruszył w stronę drzwi, niestety nie sam a z towarzystwem. Jeden z jego kolegów również uznał, że czas na niego.
- Druga runda, panowie! Obstawiamy! - Wydarł się nagle zza głównej lady facet w średnim wieku, - Armaty wygrywają 30 do 25! Znicz jeszcze nie został złapany.
W lokalu dosłownie cały tłum, który się tam gnieździe zafalował. Ludzie zaczęli się przekrzykiwać i wydzierać sobie z rąk niewielkie kartki.


RE: Magiczny punkt bukmacherski - Quest Slumber - 21-06-2021

Bycie wielkim miało swoje minusy, jak i plusy. Z resztą nie było czasu o tym myśleć, najważniejsze to teraz zająć się gościem z walizką. Czekając na jego ruch, kilka osób ocierało się o Questa. Nabierała go ochota by kimś rzucić, jednak wtedy dopiero by zwrócił na siebie uwagę. A tego nie chcemy. Mecz już powoli dobiegał końca, tak samo jak i cel widocznie zbierał się do wyjścia. Jednak nie sam? No to troszkę utrudnia zadanie, ale kto by się przejmował jakimś dodatkowym balastem, wystarczy tylko wyjść na zewnątrz. Tak więc wielkolud ruszył za nimi, jednak tu naglę mecz dobiegł końca. Przez co tłum ludu wpadł w jakiś szał, wyrywając sobie karteczki i wydzierając się w niebogłosy. Tragedia, miejsce nie dożycia. Teraz przedzierać się przez nich, by dostać się na zewnątrz i zdobyć walizkę. Niby nic trudnego, ale z drugiej strony tam może być gorzej. Co jeżeli jacyś Aurorzy się trafią przez przypadek, albo inna władza! Jeszcze brakuje by trafił za kraty. No ale kto nie ryzykuje, ten traci. No więc Quest ruszył do przodu przebijając się przez tłum, jak mu pójdzie? Cholera wie, raczej nikt nie będzie miał siły by go zablokować. A czas goni, nie wiadomo czy zaraz walizka nie zniknie z pola widzenia albo jeszcze teleportuje się gdzieś.


RE: Magiczny punkt bukmacherski - Mistrz Gry - 28-06-2021

W chwili, kiedy pierwsza połowa meczu się zakończyła i trwała przerwa, wszyscy obstawiający mieli czas na to, aby wydać swoje pieniądze na odpowiednie zakłady. Mieli kilka minut, a przy takim tłumie każda sekunda się liczyła i nikt nie mógł być pewny, czy na pewno zdąży. Niestety przez całe to zamieszanie Quest miał utrudnione zadanie i musiał się nieco wysilić, by przepchnąć się do drzwi. Ale taki typ jak on raczej nie powinien mieć z tym problemu. W końcu nikt nie chciał zostać staranowany i przewrócony! Tak więc Slumber nie stracił z widzenia swojego celu aż do momentu, kiedy typ wyszedł przez główne drzwi.
Quest po wybiciu się z tłumu, który nacierał na lady swobodnie mógł dotrzeć do drzwi i wyjść za swoim celem i jego kolegą. Nie wiedział, co dzieje się na zewnątrz. Lecz po tym całym harmiderze w środku raczej mógł być pewny, że pod zakładem niewiele osób będzie się tłoczyło i tak rzeczywiście było. Poza przechodniami, którzy nie zatrzymywali się pod magicznym punktem bukmacherskim Quest nie zaobserwował nikogo podejrzanego. A jego cel oddalał się chodnikiem na prawo od niego.


RE: Magiczny punkt bukmacherski - Quest Slumber - 28-06-2021

Przebijanie się przez ludzi raczej nie było jakieś wyjątkowo trudne, najgorszy był chaos który się dział. Wszędzie głośno, wszędzie jakieś papierki i szarpaniny. No niby idealny klimat dla Questa, ale nie przybył tutaj dla bójki i rozrywki. Miał zadanie, choć co prawda je olał bo znalazł lepszą okazję. Ma zdobyć pieniążki, to pierwsze. Jednak stawiając zakłady nie wiadomo czy wygra, dlatego też postanowił obrać skuteczniejszą drogę. Tak więc dostając się do drzwi i opuszczając lokal, mężczyzna mógł zaczerpnąć bardziej świeżego powietrza niż było w środku.
W końcu wolność od dzikiego tłumu, świeże powietrze i cel który powoli się oddalał. No trzeba będzie jeszcze trochę się oddalić, by nie było zbytnio dużo świadków. Jeszcze by brakowało, żeby ktoś wszedł mu w drogę. Jakiś dobry samarytanin, albo kto wie. Aurorzy?!
Tak więc podążając za celem, Quest trzymał jakiś dystans. Oczywiście udawał zwykłego przechodnia, który akurat spacerował w tą samą stronę. Choć raczej głupie nie domyśli się, że coś jest nie tak. Zwłaszcza, że masz pełną walizkę monet i jakiś olbrzym za tobą idzie!


RE: Magiczny punkt bukmacherski - Mistrz Gry - 07-07-2021

Quest miał za zadanie przynieść więcej pieniędzy niż otrzymał, przy okazji dobrze by było, gdyby te, które dostał wymienił na nowe. Ot, taki sposób na pranie brudnych pieniędzy. Mężczyzna postanowił jednak w pierwszej kolejności zdobyć jeszcze więcej galeonów. Chaos i hałas sprzyjał również przy obrabianiu kieszeni zgromadzonych w ciasnym pomieszczeniu. Ale czy Quest zniżałby się do poziomu kieszonkowca? Zwłaszcza, kiedy upatrzył sobie grubą rybę.
Wspomniana gruba ryba nieśpiesznie oddalała się wraz z kompanem od zakładu bukmacherskiego. Panowie rozmawiali ze sobą swobodnie. Po kilkunastu metrach jeden z nich pożegnał się i zboczył na ulicę, by w kilku susach przeskoczyć na drugą stronę. Natomiast mężczyzna, którego śledził Slumber szedł dalej zbliżając się do parku. Po pewnym czasie mężczyzna zaczął iść wzdłuż ogrodzenia, które oddzielało ulicę od zielonego terenu parku, który był gęsto zarośnięty przez drzewa i krzewy. Co kilkanaście metrów zaś znajdowały się bramki, przez które można było się dostać na ubite i wysypane żwirem alejki.


RE: Magiczny punkt bukmacherski - Mistrz Gry - 31-08-2021

Koniec sesji
Powód: Nieaktywność gracza