Mortis - Czarodzieje 1939
Poczta Lesliego McBride'a - Wersja do druku

+- Mortis - Czarodzieje 1939 (https://mortis.org.pl)
+-- Dział: Ministerstwo Magii (https://mortis.org.pl/forumdisplay.php?fid=1)
+--- Dział: Dział postaci (https://mortis.org.pl/forumdisplay.php?fid=112)
+---- Dział: Sowia poczta (https://mortis.org.pl/forumdisplay.php?fid=105)
+---- Wątek: Poczta Lesliego McBride'a (/showthread.php?tid=4702)

Strony: 1 2


Poczta Lesliego McBride'a - Leslie McBride - 15-12-2018

Sowia poczta

Zwierzęta pocztowe


[Obrazek: 12995_497882270269835_1660222080_n-750x500.jpg]

sir Galahad
uszatka zwyczajna


Ciekawska, bardzo przyjacielska sowa o dość dużych gabarytach. Chętnie przychodzi do ludzi, nawet na kolana, i daje się głaskać. Problemem bywa jednak jej ciężar i ogólna potrzeba władowania się człowiekowi na głowę, żeby przypadkiem nikt o niej nie zapomniał. Patrzy na swojego właściciela w bardzo oceniający sposób zawsze, kiedy ten się upije, a warto dodać, że dzieje się to po wychyleniu przez McBride'a więcej niż dwóch kieliszków mocniejszego alkoholu.



RE: Poczta Lesliego - Vincent G. Royce - 08-02-2019

List wysłany kilka dni po świątecznym wydaniu Proroka Codziennego

Poczta
Najdroższy Leslie
Uznałbym nasze ostatnie spotkanie za jednorazowy wybryk losu, gdyby nie fakt, że zaledwie kilka dni później dostałem w ręce Proroka Codziennego z Twoją twarzą. I jedyne, co nie daje mi spokoju od tego czasu to myśl, że powinienem zapytać - czy wszystko w porządku? Nie do końca wierzę wszystkim przekazom z gazet, ale wiem jedno - na pewno sprawiłeś się dobrze. Świetna robota! Jako Twój były nauczyciel nie mogę pozostać wokół tego obojętny. Zawsze wiedziałem, że wiele potrafisz.
Vincent G. Royce



RE: Poczta Lesliego - Joaquim Theodore Lopes - 08-02-2019

Poczta
Drogi Panie McBride,
Choć od wydarzeń na jarmarku świątecznym minęło już tyle czasu, nie mogę przestać myśleć o tym, co się tam wydarzyło - o zagrożeniu, które Pan powstrzymał i dzięki temu uratował nie tylko mnie, ale również moją przyszłą żonę i naszą małą córeczkę, Marię.
Niestety, nie wiem, jak dotrzeć do Pana i osobiście podziękować, dlatego piszę ten list. Zawdzięczamy Panu nasze zdrowie, a może nawet życie, dziękuję Panu, panie McBride. Nie istniałbym bez mojej rodziny. Chciałbym umieć wyrazić moją wdzięczność w sposób inny niż parę słów na pergaminie, ale muszę pamiętać o Pańskiej prywatności. Gdyby kiedykolwiek miałby Pan ochotę spotkać mnie osobiście, choćby tylko po to, by odebrać dług wdzięczności, proszę szukać mnie w eliksiralnej części Magii na Zamówienie pana Rowle.

Mam wielką nadzieję, że list dotrze do Pana. Musi Pan wiedzieć, że w oczach wielu, również moich, stał się Pan bohaterem.

Z wyrazami bezgranicznego szacunku i wdzięczności,
Joaquim Theodore Berkeley Lopes
razem z Sophią i Marią Templer

Do listu dołączono nieruchomą, mugolską fotografię przedstawiającą Marię


RE: Poczta Lesliego - Vincent G. Royce - 08-02-2019

List wysłany tydzień po ostatnim liście Lesliego

Poczta
Najdroższy Leslie
Z pewnością zrobiłeś więcej, niż sądzisz. Zawsze miałeś tendencje do umniejszania własnych osiągnięć i przejmowania się tym, w czym akurat byłeś trochę słabszy. Dla Wielkiej Brytanii jesteś teraz bohaterem. Należycie, gdyby ktoś pytał mnie o zdanie. Cieszę się, że nic Ci nie jest i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś na siebie wpadniemy. Postaraj się jednak do tego czasu nie wpaść w żadne tarapaty. Wolałbym nie osiwieć ze zmartwienia.

Szczęśliwego Nowego Roku, panie prefekcie.
Vincent G. Royce



RE: Poczta Lesliego - Joaquim Theodore Lopes - 08-02-2019

Poczta
Drogi Panie McBride,
Dziękuję za Pańską odpowiedź. Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się jej!
Drogi Panie, na miejscu byli BUMowcy, a jednak to Pan wykazał się największą odwagą i umiejętnościami. Proszę nie umniejszać swoich zasług.
To niesamowite, że zna Pan moją Sophię! Może zechciałby Pan przyjść któregoś dnia do nas na obiad? Jestem przekonany, że Sophia z chęcią odnowiłaby znajomość. Mógłby Pan również poznać naszą córkę - proszę mi uwierzyć, że w rzeczywistości jest jeszcze ślczniejsza niż na zdjęciu! Urodę odziedziczyła po swojej mamusi.

Pozdrawiam serdecznie,
Joaquim Lopes



RE: Poczta Lesliego - Joaquim Theodore Lopes - 08-02-2019

Poczta
Drogi Panie McBride,
Czy wie Pan, że moja Sophia została funkcjonariuszką Bumu? W tej chwili jest na urlopie macierzyńskim i opiekuje się naszym maleństwem, ale lada dzień Maria będzie mogła zostać z opiekunką, a Sophia będzie mogła wrócić do pracy. Mam nadzieję, że posłucha mnie i zdecyduje się na pracę za biurkiem. Boję się o jej bezpieczeństwo.
Panie McBride, nalegam! Ja chętnie Pana poznam, a Sophia z pewnością ucieszy się z odwiedzin, tym bardziej kogoś, kogo pamięta z przeszłości. Panie McBride, choć muszę przyznać, że razem z Sophią pospieszyliśmy się z dzieckiem i założyliśmy rodzinę jeszcze przed naszym ślubem (który, swoją drogą, nastąpi niebawem), muszę Panu powiedzieć, że to najlepsze, co mnie dotąd spotkało. Proszę nie zapominać, że w życiu można znaleźć spełnienie nie tylko w pracy.

Życzę Panu miłego dnia i liczę na rychłe ustalenie terminu spotkania.

Pozdrawiam serdecznie,
Joaquim Lopes



RE: Poczta Lesliego - Vincent G. Royce - 09-02-2019

List wysłany tydzień po ostatnim liście Lesliego, czyli jakoś w  okolicy ostatniego tygodnia stycznia.

Poczta
Najdroższy Leslie
Wydaje mi się, że jesteś - jak zawsze - zbyt skromny. Mimo wszystko cieszę się, że nic Ci nie jest. Kolejny artykuł? Słyszałem, że trochę ich już napisałeś. Może powinieneś pomyśleć o napisaniu własnej książki, skoro artykuły nie są wystarczająco obszerne, by Cię zadowolić?
Vincent G. Royce



RE: Poczta Lesliego - Vincent G. Royce - 11-02-2019

Poczta
Najdroższy Leslie

Czemu miałbym się z Ciebie śmiać? Targają Tobą najzwyklejsze wątpliwości, które z pewnością męczyłyby każdego, kto nie chciałby się sparzyć. Wydaje mi się jednak, że nie próbując nigdy nie przekonasz się o tym, czy faktycznie jest to coś, czym nikt się zainteresuje. Skąd wiesz, czy unikając tego nie grzebiesz własnej kariery? Domyślam się, że chciałbyś od życia czegoś więcej niż masz w tej chwili. Normalnie poleciłbym Ci to wszystko sobie przemyśleć, ale mam wrażenie, że Ty właśnie myślisz aż za dużo. Spróbuj czasem zrobić coś spontanicznie.

A skoro o spontaniczności mowa - w przyszłym tygodniu mam trochę wolnego. Co powiesz na spotkanie, dajmy na to, w czwartek? Moglibyśmy przedyskutować to, czy faktycznie Twoje sposoby zadowalania się nie są przypadkiem niewystarczające.

Vincent G. Royce



RE: Poczta Lesliego - Vincent G. Royce - 11-02-2019

List dostarczony z samego ranka następnego dnia po ostatniej wiadomości od Lesliego.
Poczta
Czwartek zatem! Będę czekał o w pubie Upswing przy Charing Cross Road po szóstej.
Vincent



RE: Poczta Lesliego - Mistrz Gry - 31-10-2019

Poczta
Profesorze McBride,
Nie zastałam pana w gabinecie, więc pozwoliłam sobie wysłać krótki liścik. Przyłapałam Pańskich podopiecznych na dość niefortunnej sytuacji. Antioch Lestrange zaatakował pierwszoroczną Dorothy, rzucając na nią zaklęcie Furnuculus. Przywołał mnie do korytarza krzyk, później zobaczyłam płonącą zasłonę i Vitttorię Zabini, która źle rzuciła zaklęcie gaszące, zalewając podłogę, a nie źródło pożaru. Z zasłony niewiele zostało, lecz prefekt sugerowała, iż Antioch próbował znęcać się nad Dorothy przez jej czystość krwi. Dodał też, że to był zakład. Dorothy została odprowadzona do Skrzydła Szpitalnego, lecz prosiłabym, aby to Pan zadecydował, jak ukarać swoich uczniów. Dla mnie każda forma znęcania się nad słabszym jest karygodna, nie dość, że napisałabym do rodziców Lestrange, to zabroniła na jakiekolwiek wyjścia oraz atrakcje i dorzuciła zbieranie gnoju z profesorem zielarstwa. Mimo wszystko, to pańscy podopieczni. Niezwykle interesującą sprawą jest zakład, czy naprawdę Krukoni byliby w stanie skrzywdzić kogoś ze względu na status krwi? To naprawdę dla mnie niepojęte. Niezwykle też podziwiam postawę prefekt, która stanęła w obronie słabszej jednostki, pomimo tego, że wszyscy reprezentowali dom Roweny Ravenclaw. Gdyby miał profesor do mnie jakieś pytania, pozostaję do dyspozycji, sprawa jednak jest na tyle poważna, że należy się kara i zrozumienie, dlaczego nie powinniśmy krzywdzić słabszych, ale przecież Pan to doskonale wie.

Dolores Hawkins



RE: Poczta Lesliego - Layton Lestrange - 14-11-2019

Poczta
Leslie McBride

W związku z najnowszymi wytycznymi przesłanymi z Komisji Edukacyjnej, zobowiązany jestem do zwołania Rady Pedagogicznej. Odbędzie się ona w sobotę 16 listopada w pokoju nauczycielskim. Obecność wszystkich pracowników szkoły jest obowiązkowa.

Layton A. Lestrange



RE: Poczta Lesliego McBride'a - Hazel Scamander - 26-04-2020

Poczta
Profesorze McBride,

Załączam referat z Zaklęć i uroków.

Jest wiele zaklęć, które mają podobne, lecz nie identyczne skutki. Trzeba być pewnym działania danego zaklęcia, zanim się go użyje, w magii nie ma miejsca na domysły.

Jednymi z podobnych do siebie zaklęć są Avifors i Clava nares. Avifors to zaklęcie z dziedziny inwokacji, dzięki któremu z różdżki wylatują nietoperze rozpraszające przeciwnika, wpadają na niego, odbijają się i często wplątują we włosy. Clava nares należy do iluzji i powoduje, że z nosa przeciwnika wyfruwają iluzoryczne nietoperze. Oba zaklęcia, choć z różnych dziedzin, mają wspólny czynnik: nietoperze odwracające uwagę. Zaklęcia te mogą się okazać niezwykle przydatne w trakcie pojedynku.

Innym przykładem mogą być Quietus i Sillencio. Quietus używane jest do osłabienia głosu osoby wskazanej zaklęciem, działa na każde żywe stworzenie oraz wydające dźwięki przedmioty. Należy do uroków i jest niewątpliwie przydatne w życiu codziennym, gdy jest potrzebna chwila ciszy. Natomiast Sillencio (czar z dziedziny iluzji), wycisza wszystkie dźwięki w otoczeniu, a gdy zaklęcie jest wystarczająco silne, może wyciszyć nawet okrąg o promieniu pięciu metrów. Oba czary służą do wymuszenia ciszy, z różnicą, że Quietus ucisza konkretną osobę, zwierzę lub przedmiot, a Sillencio ucisza wszystkie najbliższe dźwięki. Mogą zostać użyte w zwykłych sytuacjach, na przykład gdy czarującego boli głowa i nie chce nic słyszeć poza ciszą, lub w przypadku potrzeby ukrycia się, tak żeby nikt nic nie usłyszał.


Hazel Scamander



RE: Poczta Lesliego McBride'a - Antioch Lestrange - 29-04-2020

Poczta
Szanowny Profesorze McBride,

Istoty niematerialne nie są stworzone z materii, a więc tylko w niewielkim stopniu działają na świat materialny. Dobrym przykładem takich istot są złożone z ektoplazmy duchy, będące śladem po zmarłym człowieku, który z jakiegoś powodu chciał pozostać na ziemi.

Duchy są związane z ważnym dla nich miejscem. Często jest to miejsce ich śmierci. Czasem zdarza się, że nawiedzają magiczne przedmioty. Ich obecność obniża temperaturę.

W liczącym sobie ponad tysiąc lat Hogwarcie znajduje się wiele duchów. Na szczególną uwagę zasługują tu duchy-rezydenci czterech domów, czyli Sir Nicholas de Mimsy Porpington, Gruby Mnich, Szara Dama oraz Krwawy Baron.

Z powodu jego niematerialnej budowy, trudno zranić lub pokonać ducha. W przypadku konfrontacji przydatne może być zaklęcie Auferetur, które pozwala odstraszyć zjawę. Wydaje mi się jednak, że duchowi równie trudno byłoby wyrządzić krzywdę materialnej istocie, a jego obecność może być co najwyżej uciążliwa.

Podobnymi do duchów istotami są poltergeisty. Różnią się one od duchów między innymi tym, że nigdy nie były ludźmi i potrafią dokonywać interakcji z otoczeniem, na przykład przenosić przedmioty.


Antioch Lestrange, II rok, Ravenclaw



RE: Poczta Lesliego McBride'a - Rhys Yaxley - 30-04-2020

Szanowny panie profesorze McBride

Porównanie dwóch podobnie działających zaklęć, wraz z przykładami ich użycia.

Analizie poddałem dwa zaklęcia z dziedziny Uroków - Drętwota i Petrificus totalus. Działaniem pierwszego zaklęcia jest oszołomienie i paraliż ciała, który uniemożliwia wykonywanie jakichkolwiek precyzyjnych ruchów. Efektem tego zaklęcia może być również utrata przytomności, jeśli zaklęcie wykonano z odpowiednią mocą. Natomiast Petrificus totalus powoduje, że ciało ugodzonej nim osoby staje się nienaturalnie sztywne i dosłownie zastyga niczym posąg w jednej pozycji. W tym przypadku nie dochodzi do utraty przytomności, a cel cały czas jest świadomy i odbiera bodźce z otoczenia. Są to bardzo do siebie podobne zaklęcia, jednakże posiadają wiele różnic. W przypadku Drętwoty, zaklęcie wpływa na ciało i umysł ugodzonej nim osoby, przez co nie tylko staje się ona niezdolna do poruszania, ale i również do postrzegania otoczenia. W przypadku Petrificus totalus następuje zamrożenie ciała w miejscu i pozie w jakiej ugodziło go zaklęcie. W tym przypadku nie następuje utrata, ani ograniczenie świadomości i postrzegania otoczenia.

Przykłady użycia zaklęcia Drętwota:
- w razie napadu, lub ataku na naszą osobę to zaklęcie może ułatwić skuteczną ucieczkę przed atakującym, tak by pomimo unieruchomienia nie mógł również śledzić drogi ucieczki,
- w razie ataku niebezpiecznych zwierząt.
Przykłady użycia zaklęcia Petrificus totalus:
- w razie przyłapania kogoś na gorącym uczynku w trakcie dokonywania przestępstwa, osoba ta zastygnie w trakcie czynności,
- w razie potrzeby zatrzymania uciekiniera.


Rhys Yaxley, VII rok, Slytherin



RE: Poczta Lesliego McBride'a - Vittoria Zabini - 30-04-2020

Szanowny profesorze McBride,

W niniejszym liście przesyłam swoje wypracowanie z Zaklęć i Uroków.

Porównanie dwóch podobnie działających zaklęć, wraz z przykładami ich użycia
- Nonexitium i Non confringetur

Zaklęcia stanowią tak ogromną dziedzinę mocy magicznej, a ich zasób, zakres i różnoraki sposób działania pozwalają czarodziejom na całym świecie mierzyć się z codziennym życiem, ułatwiając je znacznie i urozmaicając. Nie należy jednak zapominać o tym, że zaklęcia są w stanie nie tylko usprawnić nasze codzienne funkcjonowanie, ale także służą jako pomoc w sytuacjach, które wydawać by się mogły bez wyjścia, chroniąc nasze zdrowie i nierzadko także życie.
Właśnie temu chciałabym się przyjrzeć w swoim referacie – ochronie. Nie mam na myśli jednak obrony nas samych, która często dla wielu kryje się pod podstawowym zaklęciem Protego, a interesująca jest dla mnie kwestia ochrony najdroższych nam przedmiotów. Powodów chęci takiej ochrony może być niemalże nieskończenie wiele, począwszy od samego materializmu, aż po sentyment i wspomnienia związane z ów rzeczą.

Zaklęcia, których działanie jest do siebie podobne, a którym chciałabym się bliżej przyjrzeć, to czary z zakresu Uroków -  Nonexitium oraz Non confringetur. Zarówno jedno jak i drugie zaklęcie ma za zadanie uchronić przedmiot przed zniszczeniami, sprawić, by stał się odporny na uszkodzenia bądź potencjalny atak, z tym że zaklęcie Non confringetur należy do czarów dużo bardziej skomplikowanych i zaawansowanych aniżeli Nonexitium, dlatego do jego użycia niezbędne jest odpowiednie doświadczenie w zaklęciach z dziedziny uroków a także wystarczający trening. Mimo to, obydwa stanowią niebywałą siłę i wsparcie, gdy zależy nam na uchronieniu cennej rzeczy.

Zaklęcie Nonexitium nakłada na przedmiot odporność, w wyniku której jest on niepodatny na zniszczenia, jednak należy pamiętać, że czar ten należy do zakresu dość łatwego, a jego czas działania nie osiąga nawet kilkunastu minut. Jeśli więc zależy nam na stałej ochronie przedmiotu, powinniśmy użyć Non confringetur – choć na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że oba te czary mają takie samo działanie, to właśnie drugi z nich sprawia, że rzecz, a raczej jej barierę ochronną, jaką zapewniło jej zaklęcie, przebić może jedynie czarna magia czy, jak twierdzą zapiski, jad mistycznego Bazyliszka. Dzięki temu zaklęciu, przedmiot jest odporny na wszelakie ataki fizyczne czy magiczne, czas również nie kończy jego działania.
Obydwa zaklęcia mogłyby zostać użyte, tak jak wspomniałam wyżej, w celu ochrony drogiego nam przedmiotu – rodzinnej pamiątki, drogocennej biżuterii, a może sentymentalnej szkatułki, z którą mamy wiele wspomnień. Zaklęcia mogą okazać się równie przydatne w przypadku transportowania przedmiotów – chroniąc je przed wszelakimi uszkodzeniami, które mogłyby czekać na nie w podróży.


Vittoria Zabini