Mortis - Czarodzieje 1938
Eleonora Vivienne Travers - Wersja do druku

+- Mortis - Czarodzieje 1938 (https://mortis.org.pl)
+-- Dział: Ministerstwo Magii (https://mortis.org.pl/forumdisplay.php?fid=1)
+--- Dział: Dział postaci (https://mortis.org.pl/forumdisplay.php?fid=112)
+---- Dział: Karty postaci (https://mortis.org.pl/forumdisplay.php?fid=104)
+----- Dział: Spis rocznikowy (https://mortis.org.pl/forumdisplay.php?fid=11)
+----- Wątek: Eleonora Vivienne Travers (/showthread.php?tid=5244)



Eleonora Vivienne Travers - Eleonora Travers - 08-03-2020

Dane podstawowe

Imię: Eleonora Vivienne
Nazwisko: Travers
Czystość krwi: Czysta
Status majątkowy: Biedna czystokrwista
Ród i gałąź: Travers, główna gałąź
Nazwiska rodziców: Travers, Gaunt-Travers
Data urodzenia: 29 października 1923
Wizerunek: Hanna Maria
Rok nauki: III
Dom w Hogwarcie: Slytherin
Różdżka: Włókno ze smoczego serca, wiśnia, 14 cali, średnio elastyczna.
Bogin: Przedstawiający ją żyjącą w nędzy.
Ain Eingarp: Zdobyć szacunek wśród czarodziejów i zostać jedną z najbardziej uzdolnionych czarownic.
Zapach amortencji: Lilie i kwiat czereśni.

Wygląd postaci:
Jest to młoda i zdrowa dziewczyna, która posiada długie, kruczoczarne włosy; które sięgają poniżej pasa; lubi się nimi bawić, raz ma je rozpuszczone, raz są w kitę a kiedy indziej jeszcze w kilkanaście małych warkoczyków; do tego w zestawieniu z zielonymi oczyma wygląda piorunująco. Zawsze chodzi wyprostowana, można rzec z dumnie uniesioną głową. Jak na swój wiek, można powiedzieć, że jest dosyć wysoka bo i niektórych chłopców potrafi przewyższyć wzrostem. Na pewno nie jest chuda, może szczupła ale z pewnością nie chuda. Ogólnie sprawia wrażenie drobnej dziewuszki, ale to nic mylnego. Chodzi raczej schludnie ubrana, może i skromnie ale schludnie. O swój wygląd bardzo dba, aby strój i jej wizerunek był nienaganny! Nie ma raczej jako takich znaków szczególnych, może oprócz tego malego pieprzyka na lewym boku czy też nie wielkim znamieniu (może ma ono niecałe 2mm) na ramieniu, po tym jak prysnął na nią gorący olej.


Informacje biograficzne

1. Jaka atmosfera panowała w domu rodzinnym twojej postaci i jak to na nią wpłynęło? W jakim otoczeniu dorastała?


Rodzina... trudno powiedzieć jaka atmosfera panuje, bo raz jest dobrze a kiedy indziej zupełnie odwrotnie - ale tak to jest u biednych arystokratach, którzy patrzą na to by wzbogacić się; nie rzadko kosztem innych. Od małego wychowywana w sposób dość... restrykcyjny, który kazał stawiać ród na pierwszym miejscu, co nie było do końca zgodne z tym co sama sądziła. Ojciec w przeciwieństwie do dziadka, nie byl wobec niej taki surowy, jest raczej oczkiem w głowie taty i mamy; co nie znaczy że była w jakikolwiek sposób rozpieszczana. Dziadek byl bardzo surowy, momentami wydawać by się mogło, że wręcz zachęcał do znienawidzenia go, jednak Eleonora szanowała go i na swój sposób kochała; słuchała jego wskazówek, rad... wiadomo, jak to dziecko o własnym zdaniu, wtrącała swoje trzy grosze, czasem sprzeciwiała się - co oczywiście było karane karceniem. Persephone R. Travers - uważa ją za bliźniaczkę, siostrę... wszak, tylko kilka godzin czy nawet minut różnicy było między nimi gdy się urodziły! Zawsze razem się trzymają, porozumiewają się wręcz telepatycznie. Rodzice załatwili jej nauczyciela muzyki, a dokładniej od grania na skrzypcach ;skrzypce jej przypasowały, dzięki czemu również uszczęśliwia Pers swoją muzyką!
Ogólnie atmosfera w rodzinie, sposób wychowywania spowodowały, że Eleonora jest wesołą osobą, niezależną i stąpająca twardo po ziemi; czasami buntuje, nie uważa by musiała być zależna od mężczyzny, ale też nie jest feministką (z resztą jakie ona jako dziecko może mieć o tym pojęcie?). Wie czego chce, a do celu dąży po trupach - dobre rady dziadka, zawsze na czasie. Jest złośliwa, krnąbrna, Bywa też mściwa i zazdrosna... ale sumienna, o dziwo w pewny sposób nawet uczciwa. Właściwie to nie kłamie, tylko zazwyczaj ową prawdę nieco przeinacza lub w odpowiedni sposób ją wysławia. Jest bardzo ambitna, przez co ciężko sobie radzi z niepowodzeniami, bywa też bardzo emocjonalna przez co i nieprzewidywalna.

2. Jak radzi sobie z nauką? Jak mijają jej lata w Hogwarcie? Czy jest coś, z czym radzi sobie lepiej a z czym całkowicie jej nie idzie?


Z nauką radzi sobie całkiem dobrze, jeśli nie mówić że bardzo dobrze; w pewnym sensie można powiedzieć o niej, że jest kujonem. Doskonale sobie zdaje sprawę, że wiedza to potęga a praktyka daje siłę. Uczy się, aby stać się coraz to lepszą czarownicą. Jeśli chodzi o lata spędzane w szkole, to z początku może łatwo nie było, ale na całe szczęście będąc wraz z "siostrą" wszystko dobrze się potoczyło, gdyż jedna uzupełniała drugą. Nie radzi sobie z iluzją, nie do końca ją rozumie, ale ćwiczy aby poprawić w tym; chciałaby być idealna, choć zdaje sobie sprawę, że nie można być najlepszym we wszystkim.
Często była wzywana do nauczycieli gdy ktos nie poznal się na jej dowcipie, czy tez po tym jak mściwie obchodziła się z innymi. Lubiła i lubi dręczyć słabszych od siebie lub tez wyrażać opinię na temat mugoli. Ogólnie jest jej raczej pełno, ale jeśli sytuacja jest niekorzystna dla niej, to potrafi się przyczaić.

3. Czy jest rozpoznawalna w jakichś kręgach? Zrobiła coś, by zaskarbić sobie szacunek lub strach innych?


Jak to dzieciak, oprócz kręgu uczniów i nauczycieli, raczej zbytnio rozpoznawalna nie jest. Wśród ślizgonów jest znana, szczególnie z tego że chodzi ramię w ramię z Pers, gdzie stanowią duet. Można wspomnieć, że wyróżnia się graniem od czasu do czasu na skrzypcach. Nie rzadko bywało tak, że Pers ratowała jej dupę i odwrotnie, ale zdecydowanie najczęściej Eleonora zostawała przez "ciotkę" sprowadzana na ziemię. W szkole psoci, wdaje się w bójki czy też sprawia inne, drobne kłopoty - raczej nic, co by spowodowało jakieś powazniejsze kary czy (brońcie Boże) powodowały uszczerbek na dobrym imieniu jej rodu.

4. Jakie były zdarzenia, które wykreowały jej charakter, zdefiniowały styl życia? Jest tradycjonalistą czy płynie z prądem nowości?


Eleonora patrzy dość optymistycznie na nowości, które daje jej życie. Z drugiej strony nie podąża ślepo za trendami, za modą... cały czas jest uczona tego, aby mieć na uwadze własny ród i jego dobro. Niemniej jednak chciałaby więcej niezależności, może nie do końca równouprawnienia ale... nie być podległą mężczyznom, którzy próbują sterować jej życiem, a ona miałaby być klaczą na sprzedaż, by ród na tym zyskał. Dlatego popiera wszelkie ruchy związane z przyznawaniem przywilejów dla kobiet (do czasu aż dziadek się nie wkurzy).

5. Twoja postać jest zwolennikiem Skorowidzu Czystości Krwi, staje murem za mugolami, czy pozostaje neutralna? Osadź ją w aktualnej sytuacji politycznej.


Zawsze było jej mówione, że czystość krwi ma największe znaczenie w pochodzeniu czarodziejów, że mieszańcy a tym bardziej mugole są po prostu gorsi... słabsi. Od zawsze zakorzeniana była w niej może nie tyle co nienawiść, ale niechęć - która w nią wsiąknęła, niczym gąbkę. Szlamom lubi bardzo dokuczać, są pięknym obiektem do robienia z nich żartów czy robienie im dowcipów. Niemniej jednak polityką za bardzo się nie interesuje, ma poważniejsze rzeczy na głowie, takie jak nauka czy plotki o tym, że ojciec z dziadkiem szukają dla niej dobrej "Partii".


Zajęcia się zakończyły i miała wolne przez resztę dnia... Cóż, może i miała już wakacje, ale dziadek z ojcem skutecznie znajdują jej coraz nowsze zajęcia. Zapowiedzieli już, że w jej obowiązku będzie chodzenie na przyjęcia, poznawanie innych - w tym i chłopców, którzy meli być potencjalnymi kandydatami na jej męża - kiedy o tym się dowiedziała i jak teraz o tym pomyśli, to aż rzygać jej się chce. Oczywiście, nie zbuntowała się, nie wyzywała i nie tupała nóżką, ale to nie znaczyło, że z tym się zgadzała. Czasami męczyło ją to, że musiała ród stawiać ponad wszystko, ponad swoje ambitne cele i marzenia. Niemniej to w tej chwili nie jest ważne. Ubrana w zwiewną sukienkę przechadzała po zielonym trawniku przed domem, patrząc prosto w stronę słońca. Co tam widzi? Co chce widzieć? Tylko ona to wie.